Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Gozdzik z miasteczka Głowno. Mam przejechane 22121.83 kilometrów w tym 5230.87 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 19.04 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 88615 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Gozdzik.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w miesiącu

Czerwiec, 2022

Dystans całkowity:81.00 km (w terenie 34.00 km; 41.98%)
Czas w ruchu:04:31
Średnia prędkość:17.93 km/h
Maksymalna prędkość:42.00 km/h
Suma podjazdów:339 m
Liczba aktywności:2
Średnio na aktywność:40.50 km i 2h 15m
Więcej statystyk
  • DST 33.60km
  • Teren 12.00km
  • Czas 01:48
  • VAVG 18.67km/h
  • Podjazdy 151m
  • Sprzęt Góralek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Urlopowy piątek

Piątek, 24 czerwca 2022 · dodano: 06.07.2022 | Komentarze 0

Ojjj z dużym opóźnieniem dokonuje tego wpisu, ale ja po prostu zapomniałem o tym. Tak dużo emocji było tego dnia, że po prostu wyleciało mi z głowy.
Dziś kolejny urlopowy piątek. Miałem nadzieję na to że uda mi się spędzić go całego na rowerze. Ale oczywiście nasze chęci, marzenia, pragnienia to jedno, a życie pisze swoje scenariusze. I to już nie pierwszy czy drugi raz te scenariusze są zupełnie odmienne od moich pragnień.
Co się stało???
Dziś od rana zamiast na rower byłem pożegnać w ostatnie drodze na ziemi moja ciocię. Żonę mojego chrzestnego, którzy mieszkają tuz obok mnie. Tak więc wychowywałem się na jednym podwórku z ciocią. I tak jak sobie teraz myślę, że dzięki niej złapałem bakcyla podróżowania, chęci zwiedzania, zobaczenia ciekawych miejsc. Od najmłodszych lat jak tylko słyszałem ze ciecia z wujem gdzieś jadą to ja w samochodzie byłem pierwszy. Nie ważne czy to noc czy świt. Jeździłem z nimi wszędzie, gdzie tylko jechali. Potem już w podstawówce jeździłem z ciocia na kolonie na których była kierownikiem i tam byłem przez trzy turnusy. Za domem, rodzicami nie tęskniłem. Kiedy natomiast rozpoczynałem szkołę średnią to ona mnie zapisała na obóz. Pierwszy mój obóz w życiu. Na obóz podczas którego należało się uczyć …. Jaki ja byłem na nią zły wówczas. A jak wróciłem z tego obozu to już na żadne inne obozy nie chciałem jeździć tylko te. Jeździł ktoś na obozy PCK ?????
No właśnie jak nasi bliscy są wśród nas to nic się nie pamięta. Wszystko jest taki normalne, logiczne takie ….. mmmmmm nie wiem jak to nazwać. A kiedy odchodzą to się wszystko przypomina i docenia to co dla nas robili. Oczywiście jeśli tak jest.
Jeśli chodzi o sama wycieczkę to właściwie byłem tak zmęczony psychicznie, że nie wiele kilometrów zrobiłem a przez całą trasę wspominałem te beztroskie dziecięce i młodzieżowe czasy. Eeeeeeee szkoda gadać…..

Trasa: Głowno – Grodzisko – Nagawki – Wola Cyrusowa – Karwoszczyzna – kamień – Janów – Grodzisko – Głowno.

Foto: bez foto.


Kategoria Po okolicy


  • DST 47.40km
  • Teren 22.00km
  • Czas 02:43
  • VAVG 17.45km/h
  • VMAX 42.00km/h
  • Podjazdy 188m
  • Sprzęt Góralek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Sprawdzić czy mi się jeszce chce.

Piątek, 17 czerwca 2022 · dodano: 24.06.2022 | Komentarze 0

1 czerwca, kiedy moi przyjaciele z Grupy Rowerowej Green Velo pakowali sakwy i przygotowywali się do pokonania kolejnych kilometrów szlaku Green Velo, ja leżem w łóżku pod trzema kołdrami z gorączką 39,6 i bolącym gardłem. Bolącym to mało powiedziane, ale tu nie wypada rzucać mięsem. Gdy oglądałem zdjęcia jakie przesyłali mi ze szlaku na pokrzepianie serca i duszy, to nie spodziewałem się, że to paskudztwo przypałęta się do mnie w mniejszym  lub większym natężeniu aż do dziś. Kaszel, gardło, złe samopoczucie, ogólna niechęć do wszystkiego, brak chęci no tak mnie poniewierało i nadal poniewiera, że szkoda gadać. Postanowiłem więc, że w piątkowy urlopowy dzień pojadę na rower pomimo tego wszystkiego. Musi się coś przełamać albo w lewo albo w prawo. Albo będę jeszcze bardziej chory albo zacznie mi się chcieć. Ruszam w kierunku PKWŁ aby tam wykonać moje doświadczenie prawo/lewo.  Początek trasy taki nijaki, bez szału, bez radości. A potem nawet się poprawił nastrój, ale za to sił zaczęło brakować i musiałem trasę skrócić.
Jak było ?? Jak się skończyło doświadczenie?? Trudno powiedzieć.
Po prostu nie wiem, bo z jednej strony było chyba fajnie i miło, a z drugiej strony nic mi się nie poprawiło. O i tyle z tego.
Może jakiś wirus lub zaraza mnie dopadła ??? A może to ten rok jest jakiś lewy?
Dobra zobaczymy co bezie dalej.

Trasa: Głowno - Kalinów - Bratoszewice - Nowostawy Górne - Lipka - Niesułków-Kolonia - Poćwiardówka - Wola Cyrusowa-Kolonia - Jabłonów - Bielanki - Kołacin - Kołacinek - Kraszew - Kamień - Grodzisk - Głowno

Foto

Gdzieś na szlaku
Gdzieś na szlaku © GOZDZIK
Gdzieś na trasie wycieki
Gdzieś na trasie wycieki © GOZDZIK


Kategoria Po okolicy