Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Gozdzik z miasteczka Głowno. Mam przejechane 22121.83 kilometrów w tym 5230.87 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 19.04 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 88615 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Gozdzik.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w miesiącu

Czerwiec, 2012

Dystans całkowity:359.00 km (w terenie 12.50 km; 3.48%)
Czas w ruchu:15:37
Średnia prędkość:22.99 km/h
Maksymalna prędkość:40.20 km/h
Liczba aktywności:4
Średnio na aktywność:89.75 km i 3h 54m
Więcej statystyk
  • DST 114.60km
  • Czas 04:53
  • VAVG 23.47km/h
  • VMAX 35.20km/h
  • Temperatura 27.0°C
  • Sprzęt BASIC
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do Sannik

Poniedziałek, 25 czerwca 2012 · dodano: 25.06.2012 | Komentarze 1

Tym razem bez żadnych przekłamań na łączach udała się nam spotkać z Kasią w Sannikach.
Mieliśmy wspólnie pozwiedzać pałac w Sannikach, ale na miejscu okazało się, że jest w remoncie i nie można wejść nawet do parku.

Rys historyczny pałacu © GOZDZIK


Remontowany pałac © GOZDZIK


Pałac i park © GOZDZIK


Cóż było robić, posiedzieliśmy więc pod kościołem pogadaliśmy i ruszyliśmy w drogę powrotną, która do Kiernozi była wspólna drogą. Tu się pożegnaliśmy, umówiliśmy na wypad w okolice Przedborza i ruszyliśmy każdy w swoim kierunku.
W powrotnej drodze zatrzymałem się na chwilkę w Zdunach,

Kościół w Zdunach © GOZDZIK


a ostatnie 17 km zatrzymywał mnie dość mocno i dość skutecznie osłabiał wiatr wiejący w twarz. Tak wiec jeszcze na 9 km przed domem mała przerwa nad Bzurą i chwilka odpoczynku

Bzura w okolicach Chruślina © GOZDZIK


Kategoria Po okolicy


  • DST 90.50km
  • Czas 04:00
  • VAVG 22.62km/h
  • VMAX 38.80km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • Sprzęt BASIC
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do Żychlina

Niedziela, 17 czerwca 2012 · dodano: 19.06.2012 | Komentarze 1

Aby ukoić smutek i żal po przegranej naszych Orłów z Czechami wybrałem się z samego rana na rowerek. Nic tak jak: delikatny szum wiaterku w uszach, śpiewu ptaków, pachnącego lasy, łąki i sadu, pięknego słoneczka i kropel potu nie utuli smutku, żalu i skołatanych myśli i zamienionych w gruz nadziei kibica.
Do Żychlina przez Walewice, Sobotę, Dąbrowe Górną, Śleszyn.

Dwór w Śleszynie © GOZDZIK


Troszkę powałęsałem się samotnie po Żychlinie.

Żychlin © GOZDZIK


Żychlin © GOZDZIK


Żychlin - zabytkowe okiennice i drzwi © GOZDZIK


Droga powrotna przez Pniewo, Teodorów, Sobotę, Bielawy, Popów.

Gdzieś po drodze © GOZDZIK


Uwielbiam takie dróżki © GOZDZIK


No właśnie samotnie, chociaż byłem umówiony z Kasią, ale podczas meczu wysłałem takiego sms, że Kasia odebrała go jako odwołanie wycieczki. No cóż , chyba użyła złego zestawu deszyfrującego, albo mój zestaw szyfrujący o dźwięcznej nazwie 4 Dębowe, źle szyfrował wiadomości hi hi hi. W każdym razie jak po dojechaniu na miejsce zapytałem gdzie jesteś, bo na placu pod kościołem cię nie widzę odpowiedź brzmiała w domu (Sochaczew).


Kategoria Po okolicy


  • DST 81.00km
  • Teren 3.00km
  • Czas 03:31
  • VAVG 23.03km/h
  • VMAX 36.30km/h
  • Temperatura 23.0°C
  • Sprzęt BASIC
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do Skierniewic

Niedziela, 10 czerwca 2012 · dodano: 11.06.2012 | Komentarze 0

Grzechem byłoby gdyby tak pięknego niedzielnego poranka nie spędzić na rowerze. Co prawda zapowiadali jakieś deszcze nawet i burze, ale miałem nadzieję (i to się sprawdziło), że będzie to raczej bardziej po południu niż od rana.
Nie tracąc czasu na domowe śniadanie spakowałem kanapeczki i ruszyłem w drogę.
Tym razem obrałem na celownik miasto Skierniewice.
Z Głowna przez Albinów, następnie piaszczystą leśną dróżką do Łyszkowic i dalej przez Bełchów i Sierakowice Lewe do miasta Skierniewice. Tu obowiązkowy punkt wycieczki to zabytkowy dworzec Kolei Warszawsko – Wiedeńskiej,

Skierniewice - Budynek Dworca Kolei warszawsko - Wiedeńskiej © GOZDZIK

Brama Wjazdowa z 1780 roku,
Skierniewice - Brama Wjazdowa © GOZDZIK

Pałac Prymasowski oraz oczywiście czołg przy dworcu.
Skierniewice - czołg © GOZDZIK

Odwiedziłem również rynek z ratuszem .. Bardzo ładny zadbany i fontanna i ławeczka z rzeźbą profesora Pieniążka.
Skierniewice - Ławeczka Profesora Pieniążka w Rynku © GOZDZIK


Skierniewice - Rynek © GOZDZIK


Naprawdę bardzo sympatyczne miejsce odpoczynku i spacerów.
Droga powrotna prowadziła przez Maków, który zaskoczył mnie wybudowaną prawdziwą Muszlą Koncertową,
Maków © GOZDZIK

Słomków, Mszczonów, Łyszkowice, Wole Lubiankowską, Lubiaków i do domu. Na koniec oczywiście zafundowałem sobie objechanie mojego małego miasteczka tak, aby przeskoczyło na liczniku na 8 z przodu hi hi hi.
Aaa no właśnie deszcz luną, ale po 17


Kategoria Po okolicy


  • DST 72.90km
  • Teren 9.50km
  • Czas 03:13
  • VAVG 22.66km/h
  • VMAX 40.20km/h
  • Sprzęt BASIC
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do Brzezin

Niedziela, 3 czerwca 2012 · dodano: 04.06.2012 | Komentarze 2

Nareszcie, w końcu nadszedł ten dzień powrotu. Kurcze cały maj, wszystkie weekendy nawet długi bardzo długi majowy weekend bez roweru to jakaś masakra. Niestety od 28.04 wpadłem w wir remontu mieszkania. Takie tam kucie ścian, skrobanie starych farb, odnowienie mebli drewnianych, przerobienie instalacji elektrycznej, gipsy, farby eeee takie tam czysto rowerowe  zajęcia… masakra. Ale już koniec już widać duuuuże światełko w tunelu zwanym sprzątanie, więc ja dostałem zielone na rower. Ojjj długo musiałem przepraszać maszynę zanim pozwoliła się dosiąść ,
Z samego rana ruszyłem, więc samotnie w stronę Brzezin przez Kołacin skrajem Parku Krajobrazowego Wzniesień Łódzkich. Droga z kilkoma fajnymi podjazdami i zjazdami, super widoczkami.

Widok na PKWŁ tuż za Kołacinem © GOZDZIK

Generalnie łapałem się na tym, ze cieszyłem się jak dzieciak z tej jazdy. W Brzezinach odszukałem dom, w którym spędził dzieciństwo Pan Zbigniew Zamachowski,
Brzeziny - dom w którym mieszkał Zbigniew Zamachowski © GOZDZIK

Brzeziny - Pamiatkowa tablica © GOZDZIK

a następnie już droga biegnąca przez PKWŁ do Janinowa, gdzie przy leśniczówce wjechałem do lasu i przez ulubioną część parku czarnym szlakiem przez rez. Parowy Janinowskie do Poćwiardówki i w dół do Niesułkowa, gdzie spotkałem się z Marcinem.
Teraz już razem wróciliśmy do Poćwiardówki i koło leśniczówki skierowaliśmy się do drogi Wola Cyrusowa - Marianów Kołacki.
Po wizycie na punkcie widokowym
Widok z punktu widokowego na PKWŁ © GOZDZIK

ruszyliśmy do Syberii … no co poniosło nas hi hi. Przejeżdżając obok projektowanego rezerwatu Torfowisko Żabieniec. Z Syberii polną drużką do Kołacina i do następnie do domku.
Ojjj brakowało mi bardzo tej wolności rowerowej, tego wiatru w uszach (kurcze wiało galancie w niedziele do południa), tego zastanawiania się, co jeszcze do roboty, do sprzątnięcia, pomalowania, wyczyszczenia itp. Mam nadzieję, ze już takiego przestoju nie będzie.


Kategoria PKWŁ