Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Gozdzik z miasteczka Głowno. Mam przejechane 25303.03 kilometrów w tym 6330.87 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 19.00 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 106086 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Gozdzik.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 98.00km
  • Teren 25.00km
  • Czas 05:44
  • VAVG 17.09km/h
  • VMAX 39.30km/h
  • Podjazdy 688m
  • Sprzęt Miedziak
  • Aktywność Jazda na rowerze

Z Bydgoszczy do Gdyni dzień 1

Środa, 17 czerwca 2026 · dodano: 29.07.2026 | Komentarze 0

Jest czerwiec. Jest wyprawa. A jak jest czerwiec i wyprawa to jest radość w grupie. Tegoroczna nasza główna wyprawa to Bydgoszcz - Gdynia.  Pięć dni, cztery noce w hamaku i namiotach oraz bezcenna radość z jazdy rowerem i poznawania kolejnych nowych regionów Polski. Dzisiejszy dzień, a właściwie trasę należy podzielić na to co zaplanowane a rzeczywistość. A plan był taki że przeprawiamy się promem przez jezioro Koronowskie, a rzeczywistość taka że prom w czerwcu kursuje w weekendy. I zaczęła się Wolna Amerykanka aby dostać się do Tucholi. Słuchajcie aby nie było. W internecie znaleźliśmy info że w czerwcu prom kursuje od 17.06. Więc tablice, która stoi za Koronowem z informacją że prom w czerwcu pływa w weekendy potraktowaliśmy jako stara i nieaktualna. A okazała się prawdziwą. Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Ostatecznie  do Tucholi dotarliśmy inną drogą z wieloma przygodami i atrakcjami na trasie i nawet nie za wiele kilometrów się ten objazd nie różnił od planowego. Tak było trochę ciężko ale za to będzie lepszy sen który mamy nadzieję że przyjdzie na mini obozowisku gdzieś w Raciążu. A na wyprawe wybrał się Adam, Waldek i ten co stara się jakoś to opisać Goździk. Dziś 98 km. Do juterka












  • DST 64.50km
  • Teren 18.00km
  • Czas 03:31
  • VAVG 18.34km/h
  • VMAX 27.40km/h
  • Podjazdy 197m
  • Sprzęt Miedziak
  • Aktywność Jazda na rowerze

Kraina Doliny Baryczy Dz.2

Niedziela, 31 maja 2026 · dodano: 01.06.2026 | Komentarze 0

Można powiedzieć że dzisiejsza trasa naszej tegorocznej pierwszej wyprawy to kwintesencja superowego szlaku rowerowego. Dużo lasów, zieleni, wody, spokojnych dróg asfaltowych i bardzo łatwych odcinków duktów leśnych. Podczas dzisiejszego dnia na trasie bardziej się wypoczywało niż męczyło. Zresztą cała trasa którą pokonaliśmy przez ten weekend to naprawdę wspanily szlak i wspaniałe dwa dni spędzone w gronie przyjaciół. Dzisiejszym głównym motywem były stawy milickie i oczywiście ptasi raj jaki dookoła nich się rozciąga. Co tu dużo gadać dzisiejsze 64 km uciekły nam nie wiadomo jak i kiedy. Żmigród przywitał nas i niestety pożegnał pięknym słońcem. Powiemy tylko to. Kto nie był niech żałuję i szybko organizuje sobie weekendowy wypad do krainy Doliny Baryczy.













  • DST 86.20km
  • Teren 28.00km
  • Czas 04:28
  • VAVG 19.30km/h
  • VMAX 33.70km/h
  • Podjazdy 201m
  • Sprzęt Miedziak
  • Aktywność Jazda na rowerze

Kraina Doliny Baryczy Dz. 1

Sobota, 30 maja 2026 · dodano: 01.06.2026 | Komentarze 0

Czekało się na ten dzień od chwili kiedy wróciliśmy z ostatniej zeszłorocznej kilkudniowej wycieczki. Czekało z niecierpliwieniem ale i pewna obawa o pogodę. Dobra, czekało czekało ale na co ? A na pierwszy tegoroczny wypad rowerowo namiotowy. Choć to taki mikro wypad ale zawsze to coś. Tym razem nasze jednoślady zabraliśmy na dwudniowa wycieczkę szlakiem Doliny Baryczy. Wycieczkę ta mieliśmy zrobić w maju zeszłego roku ale niestety pogoda nie pozwoliła. W tym roku choć pełni obawy postanowiliśmy jednak ruszyć na szlak. Dziś dzień pierwszy ze Żmigrodu do.... Mam gdzieś  do lasu .  Nie wiem dokładnie gdzie jesteśmy ale po przejechaniu blisko 87 km mamy wspaniałą wiatę i miejsce na rozbicie namiotów i rozpięcie hamaka. Cóż można powiedzieć ? Było superowo. I nie ważne że za Miliczem dorwała nas sroga ulewa i burza, którą udało sie przeczekać na wierzy widokowej. Bo sama trasą, spokój, cisza, lasu, szutru i kolejne chwilę ze słońcem wynagrodziły nam wszystko. A to że podróże pociągiem pozwalają poznawać fajnych i pozytywnie zakręconych ludzi to dodatkowy atut wypraw rowerowych. Agnieszko pozdrawiamy cię i mamy nadzieję że moE kiedyś uda się nam razem wybrać na jakiś wspaniały szlak .













  • DST 68.00km
  • Teren 45.00km
  • Czas 03:26
  • VAVG 19.81km/h
  • VMAX 32.60km/h
  • Podjazdy 201m
  • Sprzęt Miedziak
  • Aktywność Jazda na rowerze

Boolimowski PK

Sobota, 23 maja 2026 · dodano: 26.05.2026 | Komentarze 0

Nieraz bywa tak że jest grupa, a jedzie tylko jeden. Tak właśnie było dzisiejszego dnia. Nie wszystkim pasował dzisiejszy termin wypadu rowerowego. Ale to nie znaczy że nasza grupa nie zostawi śladu na ścieżkach, szutrach i duktach Bolimowskiego Parku Krajobrazowego. Po przeszło dwóch tygodniach zimna i chłodu słonko i cudowne trasy parku były wspaniałym balsamem na całe zło. Naprawdę fantastyczna trasą, bardzo urocza, spokojna wiele lasu, przyrody i spokoju. 





  • DST 66.00km
  • Teren 25.00km
  • Czas 03:40
  • VAVG 18.00km/h
  • VMAX 39.50km/h
  • Podjazdy 473m
  • Sprzęt Miedziak
  • Aktywność Jazda na rowerze

Koniec majóweczki

Niedziela, 3 maja 2026 · dodano: 18.05.2026 | Komentarze 0

Dziś 18.05 dokonując tego wpisu mogę powiedzieć, że to był ostatni ciepły dzień mają. I bardzo się cieszę że udało mi się wyrwać na rowerek. Fakt w lesie susza dramatyczna. Dobrze że mamy teraz tyle deszczu, ale mogłoby być trochę cieplej. 



Kategoria PKWŁ


  • DST 65.30km
  • Teren 5.00km
  • Czas 03:28
  • VAVG 18.84km/h
  • Podjazdy 219m
  • Sprzęt Miedziak
  • Aktywność Jazda na rowerze

Rozpoczęcie sezonu GRGV

Sobota, 18 kwietnia 2026 · dodano: 23.04.2026 | Komentarze 0

Ten sezon rowerowy udało się rozpocząć tak jak należy. Wspólna wycieczka w przepięknych okolicznościach przyrody i przy cudownej pogodzie. Nie tak jak w zeszłym sezonie a to deszcz a to zimno a to wichura a to to a to siamto nie pozwalały nam się wspólnie spotkać i zrealizować wycieczkę. Dziś a właściwie to wczoraj, bo to wczoraj w sobotę 18 kwietnia ruszyliśmy na wspólny pierwszy wypad. Tym razem spotkaliśmy się w Głownie i ruszyliśmy do Walewic następnie do Soboty (w sobotę to gdzie indziej mieliśmy jechać ? 😁) a potem wzdłuż Bzury do Orłów - Kolonia gdzie po krótkiej przerwie i uzupełnieniu zapasów w sklepie ruszyliśmy w drogę powrotną do Głowna. Spokojna trasą właściwie całą asfaltową nie licząc krótkiego odcinka leśnego szutru wyniosła 65 km. Cała nasza ekipa dobrze się bawiła a po powrocie dzień zakończyliśmy ogniskiem i pieczona kiełbaska. Super że się wszystko udało pogoda dopisała humory też więc z optymizmem można patrzeć i czekać kolejnych wypadów.





  • DST 42.00km
  • Teren 16.00km
  • Czas 01:57
  • VAVG 2:47min/km
  • VMAX 2:19min/km
  • Podjazdy 150m
  • Sprzęt Góralek

Mocno poświąteczne

Piątek, 10 kwietnia 2026 · dodano: 12.04.2026 | Komentarze 0

I mocno w tytule nie tyczy się że było mocno i ciężko tylko chodzi że dość późno po świętach. A generalnie to liczyłem na to że będzie chociaż dłużej, ale tak potwornie mi zmarzły stopy w letnich butach, że od 20 km to marzyłem tylko o domku. Może po weekendzie kwiecień się rozkręci.



Kategoria Po okolicy


  • DST 41.00km
  • Teren 8.00km
  • Czas 02:00
  • VAVG 2:55min/km
  • VMAX 1:34min/km
  • Podjazdy 193m

Rozkręcania cd.

Niedziela, 15 marca 2026 · dodano: 16.03.2026 | Komentarze 0

Grzechem zaniechania by było gdybym na rower dziś nie śmignął. Kolejna cudowna marcowa niedziela. 


Kategoria Po okolicy


  • DST 50.20km
  • Teren 5.00km
  • Czas 02:25
  • VAVG 20.77km/h
  • Podjazdy 156m
  • Sprzęt Miedziak
  • Aktywność Jazda na rowerze

Jeszcze raz na dobry poczatek

Niedziela, 8 marca 2026 · dodano: 09.03.2026 | Komentarze 0

Aby się dobrze utrwaliło to że w niedzielę to trzeba troszkę pojeździć, a potem obiadek robić. Rosół wstawiony to myk na rowerek



Kategoria Po okolicy


  • DST 40.50km
  • Czas 01:55
  • VAVG 21.13km/h
  • Podjazdy 204m
  • Sprzęt Miedziak
  • Aktywność Jazda na rowerze

Czas zakończy zimę

Niedziela, 1 marca 2026 · dodano: 09.03.2026 | Komentarze 0

Jeszcze moje jezioro skute lodem jest, ale ja już mam naprawdę dość tej zimy. Nie lubię jej i nic się nie zmienia. A dziś okazji aby wyjść bez liku. Słonecznie, ciepło, koniec meteorologicznej zimy oraz dzień Żołnierzy Wyklętych. Większość ludzi biega a ja jeżdżę. 



Kategoria Po okolicy