Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Gozdzik z miasteczka Głowno. Mam przejechane 22121.83 kilometrów w tym 5230.87 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 19.04 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 88615 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Gozdzik.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

Wycieczki i wyprawy

Dystans całkowity:8976.98 km (w terenie 2217.50 km; 24.70%)
Czas w ruchu:482:07
Średnia prędkość:18.62 km/h
Maksymalna prędkość:71.00 km/h
Suma podjazdów:38751 m
Liczba aktywności:104
Średnio na aktywność:86.32 km i 4h 38m
Więcej statystyk
  • DST 68.80km
  • Teren 8.00km
  • Czas 03:36
  • VAVG 19.11km/h
  • VMAX 35.70km/h
  • Podjazdy 165m
  • Sprzęt VAMP-irek
  • Aktywność Jazda na rowerze

R-10 Dębki - Hel. Dzień piąty i ostatni

Wtorek, 4 czerwca 2024 · dodano: 19.06.2024 | Komentarze 0

Dziś kończy się nasza przygoda ze szlakiem R-10. Szczęśliwie i szczęśliwi dotarliśmy na Hel. Wspaniała trasa z widokiem na zatokę i piękna słoneczna pogoda to filary dzisiejszego dnia. Co możemy powiedzieć po tych 5 dniach nadbałtyckiej wyprawy? Może to że było warto, że w zasadzie pogoda dopisała, że widoki były wspaniałe, że przygód szczególnie w pierwsze dwa dni mieliśmy sporo, że w sezonie to odradzamy ten szlak, że miejscami jest trudny, że jest zróżnicowany pod każdym względem i że trzeba go mieć w swoim rowerowym CV. Cytując klasykę To jest już koniec.














  • DST 97.70km
  • Teren 69.00km
  • Czas 05:51
  • VAVG 16.70km/h
  • VMAX 34.90km/h
  • Podjazdy 305m
  • Sprzęt VAMP-irek
  • Aktywność Jazda na rowerze

R-10 Rowy - Dębki. Dzień czwarty

Poniedziałek, 3 czerwca 2024 · dodano: 13.06.2024 | Komentarze 0

Czwarty dzień na szlaku R-10 przywitał nas słoneczkiem aby po chwili to słoneczko schował w chmurach i mgle. Do tego w Klukach dołożył nam mocnego wiatru, całe szczęście że zachodniego oraz sporą dawkę mżawki. Taki to oto był właściwie cały dzień. A jeśli chodzi o szlak to dziś muszę powiedzieć że był trudny i wymagający. Co prawda minęliśmy główną ścieżkę prowadzącą przez bagna w stronę Łeby i pojechaliśmy prosto. To już odcinek od Łeby do latarni Stilo po korzeniach i wydmach dał nam dobrze w kości. Potem już do samych Dębek super szutrowe drogi prowadzone wśród lasów. Gdyby nie dzisiejszą pogoda, choć muszę powiedzieć że na bagnach miało to swój urok, to dzień były piękny. A co ja gadam był piękny. 

















  • DST 106.80km
  • Teren 10.00km
  • Czas 05:30
  • VAVG 19.42km/h
  • VMAX 41.70km/h
  • Podjazdy 403m
  • Sprzęt VAMP-irek
  • Aktywność Jazda na rowerze

R-10 Łazy - Rowy. Dzień trzeci

Niedziela, 2 czerwca 2024 · dodano: 10.06.2024 | Komentarze 0

Dziś to już dzień trzeci naszej wyprawy i tu muszę rozpocząć od polecenia miejsca biwakowego tuż przy szlaku R-10 na którym to spędziliśmy dzisiejszą noc. Miejsce naprawdę godne polecenia. Osada nad woda w Łazach. Można na miejscu również zjeść ciepły posiłek. Jest również sklepik. Polecamy i tyle. A co na szlaku dziś nas spotkało?. A spotkał nas spokój, cisza, zero tłumów ludzi, szlak wyasfaltowany lub betonowy. Mało co szutrów i gruntowych dróg. Dlatego dziś pomimo ponad 100 km dotarliśmy do naszej bazy nr 3 w Rowach już o 17.15. naprawdę bardzo przyjemnie się dziś jechało.


















  • DST 84.70km
  • Teren 20.00km
  • Czas 04:44
  • VAVG 17.89km/h
  • VMAX 46.00km/h
  • Podjazdy 269m
  • Sprzęt VAMP-irek
  • Aktywność Jazda na rowerze

R-10 Niechorze - Łazy. Dzień drugi

Sobota, 1 czerwca 2024 · dodano: 09.06.2024 | Komentarze 0

Dzień drugi na szlaku R10 przebiegł naszej grupie bez większych niespodzianek. Jeden kapeć i urwany hak od sakwy. Generalnie piękny słoneczny aczkolwiek nie za ciepły dzień. Ale co wam powiemy to wam powiemy. Współczujemy tym co się wybierają na szlak w pełni sezonu i podziwiamy tych co to zrobili. Szlak przez Ustronie Morskie to generalnie wyczyn. Piękne widoki i morze oglądane z perspektywy siodełka roweru. Czego chcieć więcej.















  • DST 91.20km
  • Teren 26.00km
  • Czas 05:50
  • VAVG 15.63km/h
  • VMAX 33.10km/h
  • Podjazdy 441m
  • Sprzęt VAMP-irek
  • Aktywność Jazda na rowerze

R-10 Świnoujście - Niechorze. Dzień pierwszy

Piątek, 31 maja 2024 · dodano: 08.06.2024 | Komentarze 0

Gdy w zeszłym roku nasza grupa Rowerowa Green Velo zakończyła podróżowanie po szlaku Green Velo od razu zaczęliśmy myśleć nad tegoroczna wycieczka. Nie pamiętam czy pomysł padł od razu i był zaakceptowany czy może jednak myśleliśmy jeszcze o innych wariantach. Naprawdę nie pamiętam. Ale to jest nie ważne. Ważne gdzie  jestem  z moją paczką dziś. A dziś jesteśmy na szlaku R-10. Ruszyliśmy ze Świnoujścia w kierunku Helu. Po całonocnej podróży pociągiem o godzinie 7.35 zameldowaliśmy się w Świnoujściu. Dzień nas przywitał całkiem miłą pogoda, pomimo że prognozy nie były sprzyjające. Generalnie można by powiedzieć że było wspaniale. Gdyby nie to że dzisiejszy dzień przebiegał pod znakiem kapci i pchania rowerów. Ja złapałem  go razy 3, Grzegorz razy 2.  Na dzisiejszy spoczynek w Niechorzu przybyliśmy znacznie później niż pierwotnie zakładaliśmy. Ale cóż pech nas prześladował od samego początku. Na wyprawę wybrali się ze mną Waldek, Adam i Grzegorz.













  • DST 124.40km
  • Teren 16.00km
  • Czas 06:07
  • VAVG 20.34km/h
  • VMAX 42.30km/h
  • Podjazdy 472m
  • Sprzęt VAMP-irek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Grupa Rowerowa Green Velo rozpoczyna sezon 2024

Niedziela, 7 kwietnia 2024 · dodano: 10.04.2024 | Komentarze 0

To był piękny wspaniały niedzielny dzień. I nie dlatego że było ciepło, słonecznie, przepięknie. I nie dlatego że dziś jest wielki dzień demokracji. I nie dlatego że dziś od rana pociągi z Łodzi do Łowicza nie chodziły. No z tym to chyba trochę przesada, ale nie ważne. Dziś był piękny wspaniały dzień bo nasza skromna ale wesoła grupa rozpoczęła wspólne rowerowanie. Tak dziś był dzień rozpoczęcia sezonu. Oczywiście każdy z nas już od jakiegoś czasu pokonuje kolejne kilometry szlaków, ale razem to dziś jest pierwszy raz. Założenie dzisiejszej wycieczki to w maksymalnym stopniu trzymanie się szlaku Reymonta, który biegnie ze Skierniewic przez Mokrą ( dziś był punkt zbiórki) Maków, Lipce Reymontowskie, Rogów, Godzianów i do Skierniewic. Sam szlak ma około 70 km, ale dojezd na miejsce zbiórki, a potem powrót (czy to do Sochaczewa, czy do Głowna) do domów to dodatkowe 60 - 70 km. Generalnie sam szlak prowadzony jest przez cieche i bardzo malownicze wioski, drogi i dróżki Makroregionu Wzniesienia Południowomazowieckie, a dokładnie regionu Wzniesienia Łódzkie. Czyli troszkę podjazdów było, ale i kilka fajnych zjazdów też. Były asfalty, szutry, dukty leśne i odrobiną piachu. Jednak najwięcej było śmiechu, zabawy i rozmów o wszystkim i o niczym. Rozmowy o dalszych i bliższych planach wycieczek rowerowych. I tak jak na początku wspomniałem to był cudowny dzień. A na rozpoczęciu sezonu stawili się: Henryk, Artur, Waldek, Adam, Grzegorz i ja czyli Goździk.











  • DST 88.20km
  • Teren 52.00km
  • Czas 04:34
  • VAVG 19.31km/h
  • VMAX 35.70km/h
  • Podjazdy 163m
  • Sprzęt Góralek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Zakończenie wycieczkowego sezony rowerowego

Sobota, 14 października 2023 · dodano: 19.10.2023 | Komentarze 0

W sobotę 14 października nasza Grupa Rowerowa Green Velo zakończyła sezon wspólnego rowerowania w 2023 roku. Nasza ostatnia wycieczka była z Sochaczewa do Skansenu Osadnictwa Nadwiślańskiego w miejscowości Wiączemin Polski. Bardzo ciekawe miejsce i godne polecenia. Dziś w wycieczce wsparli nas swoją obecnością koledzy Henryk, Grzegorz i pod koniec wyprawy dołączył do nas Artur ( a może zasilą nasza grupę na stałe ? )W bardzo prężnym składzie pokonaliśmy 110 kilometrów ( Goździk 90 km)w słońcu, deszczu i przy silnym wietrze . Trasa była urozmaicona. Asfalty, szutry, piachy, dukty leśne ale przede wszystkim przy wspaniałej i radosnej atmosferze. Tak to już koniec sezonu wyprawowo-wycieczkowego naszej grupy. Sezon uważamy za bardzo udany. Dokończyliśmy szlak Greena Velo, byliśmy na Warmi i Mazurach na Żuławach a i po naszej okolicy się pokrecilismy. Jakie plany na rok 2024 ? To na razie tajemnica. Ale na 100% będziemy o tym pisać.


Wisła







  • DST 84.90km
  • Teren 45.00km
  • Czas 04:20
  • VAVG 19.59km/h
  • VMAX 37.80km/h
  • Podjazdy 233m
  • Sprzęt Góralek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do Warszawy przez Kampinoski Park Narodowy

Sobota, 9 września 2023 · dodano: 27.09.2023 | Komentarze 0

Już dawno miałem ochotę na dłuższy wypad. Waldek zaproponował trasę Sochaczewa - Warszawa przez KPN. Przy okazji odwiedziny miejsca zwanego Mokra Łąka. Super trasa, fajne towarzystwo, dużo zabawy i śmieci. 

mokra łąka

Wisła




  • DST 66.80km
  • Teren 13.00km
  • Czas 03:20
  • VAVG 20.04km/h
  • VMAX 35.00km/h
  • Podjazdy 174m
  • Sprzęt VAMP-irek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Rybakówka

Wtorek, 22 sierpnia 2023 · dodano: 11.09.2023 | Komentarze 0

Drugi tydzień urlopu, piękna pogoda, żadnych domowych prac nie zaplanowałem na dziś więc na rowerek można wyskoczyć. Od jakiegoś czasu miejsce które odwiedziłem dziś, chodziło mi po głowie. Rybakówka, bo tak to miejsce się zwie, to miejsce do letniego odpoczynku, leżakowania i relaksu. Niedaleko Rybakówki są również królewskie źródła, które są równie ciekawe i warte zobaczenia. Samochodem pojechałem do Ujazdu, a potem już na dwóch kółkach do miejsc o których wspomniałem. W drodze powrotnej mała przerwa na kawkę nad zalewem w Czarno inie.




















  • DST 70.30km
  • Teren 22.00km
  • Czas 03:49
  • VAVG 18.42km/h
  • VMAX 32.00km/h
  • Podjazdy 150m
  • Sprzęt VAMP-irek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Żuławy dzień 3

Poniedziałek, 14 sierpnia 2023 · dodano: 05.09.2023 | Komentarze 0

To już ostatni dzień naszej wyprawy. Powiem tak. Do Gdańska trasa super. Szlak R-10, cudna ścieżka przez las, przeprawa promowa przez Wisłę dalej też pięknie. Natomiast dalszą trasa do Tczewa prowadziła wzdłuż  Motławy i była no ciężko mi to mówić ale nudna. Taka sobie. Może dlatego że to już koniec, że wracamy zaraz do domu. Nie wiem. Nie ważne. Ważne jest to że cała wyprawa była super. Dwie fajne noce pod namiotem, piękne widoki, bardzo dobre i miłe towarzystwo mojego przyjaciela Waldka, przepiękna pogoda i nowe wyprawowe doświadczenie polegające na gotowanie we własnym zakresie. Tym razem restauracje knajpy itp omijaliśmy szerokim łukiem. To już koniec tegorocznego sezonu wyprawowego. Jak nigdy udało mi się pojechać na dwie wyprawy. Oby tak dalej.