Info
Suma podjazdów to 104326 metrów.
Więcej o mnie.
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2026, Kwiecień2 - 0
- 2026, Marzec3 - 0
- 2025, Listopad1 - 0
- 2025, Wrzesień2 - 0
- 2025, Sierpień7 - 1
- 2025, Lipiec5 - 0
- 2025, Czerwiec6 - 0
- 2025, Maj3 - 0
- 2025, Marzec4 - 0
- 2025, Luty1 - 1
- 2024, Grudzień1 - 0
- 2024, Październik1 - 0
- 2024, Wrzesień3 - 0
- 2024, Sierpień2 - 0
- 2024, Lipiec3 - 4
- 2024, Czerwiec6 - 0
- 2024, Maj4 - 0
- 2024, Kwiecień2 - 0
- 2024, Marzec2 - 0
- 2024, Luty2 - 0
- 2023, Październik1 - 0
- 2023, Wrzesień5 - 0
- 2023, Sierpień5 - 2
- 2023, Lipiec2 - 0
- 2023, Czerwiec6 - 0
- 2023, Maj3 - 0
- 2023, Kwiecień2 - 0
- 2023, Marzec2 - 0
- 2022, Październik2 - 0
- 2022, Wrzesień1 - 1
- 2022, Sierpień6 - 0
- 2022, Lipiec4 - 3
- 2022, Czerwiec2 - 0
- 2022, Kwiecień3 - 0
- 2022, Marzec4 - 7
- 2022, Luty1 - 0
- 2021, Październik3 - 0
- 2021, Wrzesień2 - 0
- 2021, Sierpień4 - 1
- 2021, Lipiec2 - 0
- 2021, Czerwiec6 - 1
- 2021, Maj3 - 1
- 2021, Kwiecień2 - 0
- 2021, Marzec4 - 4
- 2020, Listopad1 - 0
- 2020, Październik3 - 3
- 2020, Wrzesień1 - 0
- 2020, Sierpień8 - 5
- 2020, Lipiec3 - 2
- 2020, Czerwiec3 - 0
- 2020, Maj4 - 0
- 2020, Kwiecień1 - 2
- 2020, Marzec1 - 3
- 2020, Luty1 - 2
- 2020, Styczeń1 - 2
- 2019, Listopad1 - 2
- 2019, Październik2 - 4
- 2019, Wrzesień1 - 1
- 2019, Sierpień2 - 3
- 2019, Lipiec6 - 17
- 2019, Czerwiec4 - 8
- 2019, Maj2 - 7
- 2019, Marzec3 - 8
- 2019, Luty2 - 5
- 2018, Listopad1 - 3
- 2018, Październik1 - 3
- 2018, Wrzesień2 - 3
- 2018, Sierpień3 - 12
- 2018, Lipiec6 - 22
- 2018, Czerwiec1 - 5
- 2018, Maj3 - 11
- 2018, Kwiecień3 - 16
- 2018, Marzec2 - 7
- 2018, Luty2 - 6
- 2018, Styczeń1 - 11
- 2017, Listopad1 - 3
- 2017, Wrzesień2 - 6
- 2017, Sierpień3 - 7
- 2017, Lipiec6 - 6
- 2017, Czerwiec4 - 9
- 2017, Maj3 - 10
- 2017, Kwiecień2 - 9
- 2017, Marzec3 - 16
- 2016, Listopad1 - 1
- 2016, Październik1 - 1
- 2016, Sierpień5 - 19
- 2016, Lipiec4 - 14
- 2016, Czerwiec4 - 17
- 2016, Maj2 - 19
- 2016, Kwiecień2 - 8
- 2016, Marzec2 - 6
- 2016, Luty1 - 1
- 2015, Grudzień1 - 5
- 2015, Listopad1 - 5
- 2015, Październik3 - 14
- 2015, Wrzesień3 - 5
- 2015, Sierpień7 - 21
- 2015, Lipiec5 - 4
- 2015, Czerwiec4 - 9
- 2015, Maj4 - 13
- 2015, Kwiecień4 - 4
- 2015, Marzec5 - 10
- 2015, Luty1 - 2
- 2015, Styczeń1 - 0
- 2014, Listopad3 - 7
- 2014, Październik2 - 2
- 2014, Wrzesień3 - 11
- 2014, Sierpień8 - 19
- 2014, Lipiec3 - 8
- 2014, Czerwiec3 - 9
- 2014, Maj3 - 6
- 2014, Kwiecień2 - 4
- 2014, Marzec4 - 13
- 2014, Luty2 - 7
- 2014, Styczeń1 - 1
- 2013, Grudzień1 - 7
- 2013, Październik2 - 7
- 2013, Wrzesień1 - 1
- 2013, Sierpień6 - 23
- 2013, Lipiec5 - 16
- 2013, Czerwiec6 - 8
- 2013, Maj7 - 16
- 2013, Kwiecień5 - 11
- 2013, Marzec3 - 15
- 2012, Listopad3 - 10
- 2012, Październik2 - 12
- 2012, Sierpień5 - 19
- 2012, Lipiec3 - 17
- 2012, Czerwiec4 - 4
- 2012, Kwiecień5 - 0
- 2012, Marzec4 - 5
Po okolicy
| Dystans całkowity: | 8210.37 km (w terenie 1030.77 km; 12.55%) |
| Czas w ruchu: | 399:29 |
| Średnia prędkość: | 20.55 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 53.30 km/h |
| Suma podjazdów: | 26292 m |
| Liczba aktywności: | 162 |
| Średnio na aktywność: | 50.68 km i 2h 27m |
| Więcej statystyk | |
- DST 69.50km
- Czas 02:49
- VAVG 24.67km/h
- VMAX 36.60km/h
- Temperatura 17.0°C
- Sprzęt BASIC
- Aktywność Jazda na rowerze
Do Sochaczewa
Wtorek, 14 sierpnia 2012 · dodano: 29.08.2012 | Komentarze 2
Dzisiejsza wycieczka jest właściwie i szczególna i wyjątkowa i do tego jeszcze historyczna. Szczególna, ponieważ jadę do Sochaczewa spotkać się z moim przyjacielem, który tak naprawdę wprowadził mnie w jazdę na rowerze w długie wycieczki, a który obecnie przebywa w Irlandii i bywa tu …eeeeee prawie nie bywa. Wyjątkowa, ponieważ nienawidzę jeździć na rowerze w czasie złej, brzydkiej, deszczowej i zimnej pogody a pojechałem i historyczna, ponieważ rozpoczęła ona moje zbieractwo punktów w książeczce PTTK. Odwiedziłem wiec Łowicz, Arkadie i Nieborów, nie wspominając oczywiście o samym Sochaczewie.
Cóż więcej można napisać o tej tak niezwykłej wycieczce. Może to, że zmarzłem i zmokłem, ale cieszyłem się jak dziecko.
- DST 27.70km
- Czas 01:04
- VAVG 25.97km/h
- VMAX 41.00km/h
- Temperatura 8.0°C
- Sprzęt BASIC
- Aktywność Jazda na rowerze
do 1000...
Wtorek, 31 lipca 2012 · dodano: 31.07.2012 | Komentarze 5
Wiem, że to lipa nie wynik, ale dla mnie jest całkiem oki.
Z samego rana dookoła Głowna. Potem szybko do pracy.
Dość chłodno jest o 5 rano
- DST 114.60km
- Czas 04:53
- VAVG 23.47km/h
- VMAX 35.20km/h
- Temperatura 27.0°C
- Sprzęt BASIC
- Aktywność Jazda na rowerze
Do Sannik
Poniedziałek, 25 czerwca 2012 · dodano: 25.06.2012 | Komentarze 1
Tym razem bez żadnych przekłamań na łączach udała się nam spotkać z Kasią w Sannikach.
Mieliśmy wspólnie pozwiedzać pałac w Sannikach, ale na miejscu okazało się, że jest w remoncie i nie można wejść nawet do parku.
Rys historyczny pałacu
© GOZDZIK
Remontowany pałac
© GOZDZIK
Pałac i park
© GOZDZIK
Cóż było robić, posiedzieliśmy więc pod kościołem pogadaliśmy i ruszyliśmy w drogę powrotną, która do Kiernozi była wspólna drogą. Tu się pożegnaliśmy, umówiliśmy na wypad w okolice Przedborza i ruszyliśmy każdy w swoim kierunku.
W powrotnej drodze zatrzymałem się na chwilkę w Zdunach,
Kościół w Zdunach
© GOZDZIK
a ostatnie 17 km zatrzymywał mnie dość mocno i dość skutecznie osłabiał wiatr wiejący w twarz. Tak wiec jeszcze na 9 km przed domem mała przerwa nad Bzurą i chwilka odpoczynku
Bzura w okolicach Chruślina
© GOZDZIK
- DST 90.50km
- Czas 04:00
- VAVG 22.62km/h
- VMAX 38.80km/h
- Temperatura 25.0°C
- Sprzęt BASIC
- Aktywność Jazda na rowerze
Do Żychlina
Niedziela, 17 czerwca 2012 · dodano: 19.06.2012 | Komentarze 1
Aby ukoić smutek i żal po przegranej naszych Orłów z Czechami wybrałem się z samego rana na rowerek. Nic tak jak: delikatny szum wiaterku w uszach, śpiewu ptaków, pachnącego lasy, łąki i sadu, pięknego słoneczka i kropel potu nie utuli smutku, żalu i skołatanych myśli i zamienionych w gruz nadziei kibica.
Do Żychlina przez Walewice, Sobotę, Dąbrowe Górną, Śleszyn.
Dwór w Śleszynie
© GOZDZIK
Troszkę powałęsałem się samotnie po Żychlinie.
Żychlin
© GOZDZIK
Żychlin
© GOZDZIK
Żychlin - zabytkowe okiennice i drzwi
© GOZDZIK
Droga powrotna przez Pniewo, Teodorów, Sobotę, Bielawy, Popów.
Gdzieś po drodze
© GOZDZIK
Uwielbiam takie dróżki
© GOZDZIK
No właśnie samotnie, chociaż byłem umówiony z Kasią, ale podczas meczu wysłałem takiego sms, że Kasia odebrała go jako odwołanie wycieczki. No cóż , chyba użyła złego zestawu deszyfrującego, albo mój zestaw szyfrujący o dźwięcznej nazwie 4 Dębowe, źle szyfrował wiadomości hi hi hi. W każdym razie jak po dojechaniu na miejsce zapytałem gdzie jesteś, bo na placu pod kościołem cię nie widzę odpowiedź brzmiała w domu (Sochaczew).
- DST 81.00km
- Teren 3.00km
- Czas 03:31
- VAVG 23.03km/h
- VMAX 36.30km/h
- Temperatura 23.0°C
- Sprzęt BASIC
- Aktywność Jazda na rowerze
Do Skierniewic
Niedziela, 10 czerwca 2012 · dodano: 11.06.2012 | Komentarze 0
Grzechem byłoby gdyby tak pięknego niedzielnego poranka nie spędzić na rowerze. Co prawda zapowiadali jakieś deszcze nawet i burze, ale miałem nadzieję (i to się sprawdziło), że będzie to raczej bardziej po południu niż od rana.
Nie tracąc czasu na domowe śniadanie spakowałem kanapeczki i ruszyłem w drogę.
Tym razem obrałem na celownik miasto Skierniewice.
Z Głowna przez Albinów, następnie piaszczystą leśną dróżką do Łyszkowic i dalej przez Bełchów i Sierakowice Lewe do miasta Skierniewice. Tu obowiązkowy punkt wycieczki to zabytkowy dworzec Kolei Warszawsko – Wiedeńskiej,
Skierniewice - Budynek Dworca Kolei warszawsko - Wiedeńskiej
© GOZDZIK
Brama Wjazdowa z 1780 roku, 
Skierniewice - Brama Wjazdowa
© GOZDZIK
Pałac Prymasowski oraz oczywiście czołg przy dworcu.
Skierniewice - czołg
© GOZDZIK
Odwiedziłem również rynek z ratuszem .. Bardzo ładny zadbany i fontanna i ławeczka z rzeźbą profesora Pieniążka.
Skierniewice - Ławeczka Profesora Pieniążka w Rynku
© GOZDZIK
Skierniewice - Rynek
© GOZDZIK
Naprawdę bardzo sympatyczne miejsce odpoczynku i spacerów.
Droga powrotna prowadziła przez Maków, który zaskoczył mnie wybudowaną prawdziwą Muszlą Koncertową, 
Maków
© GOZDZIK
Słomków, Mszczonów, Łyszkowice, Wole Lubiankowską, Lubiaków i do domu. Na koniec oczywiście zafundowałem sobie objechanie mojego małego miasteczka tak, aby przeskoczyło na liczniku na 8 z przodu hi hi hi.
Aaa no właśnie deszcz luną, ale po 17
- DST 71.90km
- Czas 02:51
- VAVG 25.23km/h
- VMAX 36.90km/h
- Temperatura 19.0°C
- Sprzęt BASIC
- Aktywność Jazda na rowerze
Północ - Południe
Niedziela, 22 kwietnia 2012 · dodano: 23.04.2012 | Komentarze 0
Moje miasteczko jest na tyle fajnie położone, że w zależności od chęci, możliwości oraz stopnia lenistwa mogę sobie wybrać jazdę po płaskim ( na północ od miasta) lub po wzniesieniach i pagórkach (na południe od miasta).
Tym razem chciało nam się z Darkiem i tego i tego.
Czyli na początek, tak dla rozruchy na północ przez Wole Zbrożkową, Władysławów Bielawski, Sapy, Domaniewice, Krępe i Łyszkowice, aby obrać kierunek na południe i po wzniesieniach sobie pohasać przez miejscowości Kalenice, Teresin, Kołacinem, Kołacin, Wola Cyrusowa, Szczecin, Borów i już po płaskim do domu przez Lubiaków i Rudziczek.
Co najważniejsze to … BYŁO CIEPŁO…., słonko świeciło, ptaszki śpiewały, kwiatki rosły, troszkę wiaterek na pewnym odcinku nam przeszkadzał i to, gdy było pod górkę, ale piękna słoneczna pogoda ładował akumulatorki i super się pedałowało
- DST 50.80km
- Czas 02:06
- VAVG 24.19km/h
- VMAX 35.80km/h
- Temperatura 10.0°C
- Sprzęt BASIC
- Aktywność Jazda na rowerze
Troszkę w deszczu
Sobota, 21 kwietnia 2012 · dodano: 23.04.2012 | Komentarze 0
Mimo iż poranek przywitał nas chłodem i drobnym deszczem to i tak postanowiliśmy gdzieś sobie pojechać. Ktoś musi puścić, albo my albo pogoda.
Ruszyliśmy więc na trasę, która tym razem wiodła przez wsie : Gawronki, Psary, Mięsośnia, Karnków, Domaradzyn, Bratoszewice, Szczecin, Borki, Lubianków i Rudniczek.
Generalnie udawało nam się z Darkiem ominąć większe opady, ale takie drobne to, co jakiś czas nas dopadały. Najważniejsze, że już na łąkach, w lesie i na polach widać i słuchać zbliżającą się wiosnę.
- DST 60.70km
- Teren 3.50km
- Czas 02:58
- VAVG 20.46km/h
- VMAX 35.80km/h
- Temperatura 13.0°C
- Sprzęt BASIC
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek - Geometryczny Środek Polski
Wtorek, 10 kwietnia 2012 · dodano: 11.04.2012 | Komentarze 0
Poświąteczny wtorek to wręcz wymarzony dzień na wycieczkę rowerową. Słonko ładnie świeciło, chęci były, czas też był, więc wskoczyłem na rowerek i pognałem do Piątku. I z tym pognałem to tak naprawdę, bo dość mocny (szkoda że chłodny) wiaterek w plecy przez całe drogę wiał.
W Piątku, gdzie to znajduje się geometryczny środek Polski chwilkę odpocząłem przy pomniku mówiącym o tym fakcie,
Piątek - geometryczny środek Polski
© GOZDZIK
Pomnik i jego otoczenie
© GOZDZIK
a potem w dość sympatycznym odnowionym parku.
Park
© GOZDZIK
Po chwili odpoczynku ruszyłem w drogę powrotną tym razem przez Bielawy a następnie Gaj i Las Stanisławów i Las Psarski do Głowna. 
Las Stanisławów
© GOZDZIK
W drodze powrotnej kolega wiatr również wiał tylko tyle, że już nie w plecy, a w twarz
- DST 30.20km
- Czas 01:16
- VAVG 23.84km/h
- VMAX 39.50km/h
- Temperatura 4.0°C
- Sprzęt BASIC
- Aktywność Jazda na rowerze
Wielki Piątek
Piątek, 6 kwietnia 2012 · dodano: 11.04.2012 | Komentarze 0
Ten wyjazd to raczej tak na przełamanie pogody był realizowany. Nie dość, że było zimno to jeszcze dopiero o godzinie 18.00 mogłem się urwać z domu.
No cóż obowiązku przedświąteczne siła wyższa.
Ważne, że się udało urwać, choć na trochę i razem z Darkiem pomknęliśmy w stronę Bronisławowa, następnie nowym asfaltem przez las z Domaradzyna do Bratoszewic, a z Bratoszewic do Szczecina (taka wioska niedaleko Głowna). Po drodze spełniliśmy obywatelski obowiązek i poinformowaliśmy straż pożarną o palącej się łące przy lesie w okolicy Kalinowa. Ze Szczecina również nowym asfaltem przez sady i łąki do Dmosina i do domku.
Można podsumować nasz wyjazd jako rozpoznawczy, bo oba odcinki nowych dróg asfaltowych mało uczęszczanych w lesie i w śród sadów idealnie się nadają na pośmiganie na rolkach.
- DST 40.60km
- Czas 01:42
- VAVG 23.88km/h
- VMAX 33.60km/h
- Temperatura 8.0°C
- Sprzęt BASIC
- Aktywność Jazda na rowerze
Samotnie
Sobota, 24 marca 2012 · dodano: 26.03.2012 | Komentarze 1
Tym razem w sobotę miał być Piątek odwiedzony, ale niestety byłem ograniczony dość mocno czasem, więc tylko pokręciłem się po okolicach Głowna. Odwiedziłem takie wioski jak Bronisławów, Domaradzy, Karnków, Mąkolice, Ziewanie. Niestety w nasze okolice jeszcze żaden bociek nie przyleciał, chyba jeszcze za zimno jak dla nich. Dla mnie zresztą też jeszcze chłodem powiewa ostro. Dzionek słoneczny, ale wietrzny, a ranek bardzo rześki.



