Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Gozdzik z miasteczka Głowno. Mam przejechane 25205.03 kilometrów w tym 6305.87 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 19.00 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 105398 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Gozdzik.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w miesiącu

Kwiecień, 2026

Dystans całkowity:107.30 km (w terenie 21.00 km; 19.57%)
Czas w ruchu:05:25
Średnia prędkość:19.81 km/h
Maksymalna prędkość:25.80 km/h
Suma podjazdów:369 m
Liczba aktywności:2
Średnio na aktywność:53.65 km i 2h 42m
Więcej statystyk
  • DST 65.30km
  • Teren 5.00km
  • Czas 03:28
  • VAVG 18.84km/h
  • Podjazdy 219m
  • Sprzęt Miedziak
  • Aktywność Jazda na rowerze

Rozpoczęcie sezonu GRGV

Sobota, 18 kwietnia 2026 · dodano: 23.04.2026 | Komentarze 0

Ten sezon rowerowy udało się rozpocząć tak jak należy. Wspólna wycieczka w przepięknych okolicznościach przyrody i przy cudownej pogodzie. Nie tak jak w zeszłym sezonie a to deszcz a to zimno a to wichura a to to a to siamto nie pozwalały nam się wspólnie spotkać i zrealizować wycieczkę. Dziś a właściwie to wczoraj, bo to wczoraj w sobotę 18 kwietnia ruszyliśmy na wspólny pierwszy wypad. Tym razem spotkaliśmy się w Głownie i ruszyliśmy do Walewic następnie do Soboty (w sobotę to gdzie indziej mieliśmy jechać ? 😁) a potem wzdłuż Bzury do Orłów - Kolonia gdzie po krótkiej przerwie i uzupełnieniu zapasów w sklepie ruszyliśmy w drogę powrotną do Głowna. Spokojna trasą właściwie całą asfaltową nie licząc krótkiego odcinka leśnego szutru wyniosła 65 km. Cała nasza ekipa dobrze się bawiła a po powrocie dzień zakończyliśmy ogniskiem i pieczona kiełbaska. Super że się wszystko udało pogoda dopisała humory też więc z optymizmem można patrzeć i czekać kolejnych wypadów.





  • DST 42.00km
  • Teren 16.00km
  • Czas 01:57
  • VAVG 2:47min/km
  • VMAX 2:19min/km
  • Podjazdy 150m
  • Sprzęt Góralek

Mocno poświąteczne

Piątek, 10 kwietnia 2026 · dodano: 12.04.2026 | Komentarze 0

I mocno w tytule nie tyczy się że było mocno i ciężko tylko chodzi że dość późno po świętach. A generalnie to liczyłem na to że będzie chociaż dłużej, ale tak potwornie mi zmarzły stopy w letnich butach, że od 20 km to marzyłem tylko o domku. Może po weekendzie kwiecień się rozkręci.



Kategoria Po okolicy