Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Gozdzik z miasteczka Głowno. Mam przejechane 22121.83 kilometrów w tym 5230.87 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 19.04 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 88615 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Gozdzik.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w miesiącu

Październik, 2020

Dystans całkowity:208.60 km (w terenie 85.00 km; 40.75%)
Czas w ruchu:12:24
Średnia prędkość:16.82 km/h
Maksymalna prędkość:44.10 km/h
Suma podjazdów:715 m
Liczba aktywności:3
Średnio na aktywność:69.53 km i 4h 08m
Więcej statystyk
  • DST 59.80km
  • Teren 34.00km
  • Czas 04:07
  • VAVG 14.53km/h
  • VMAX 30.10km/h
  • Temperatura 16.0°C
  • Podjazdy 152m
  • Sprzęt Góralek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Jesienny Kampinoski PN

Piątek, 23 października 2020 · dodano: 27.10.2020 | Komentarze 0

W jesiennej szacie Park Krajobrazowy Wzniesień Łódzkich – był.
Bolimowski Park Krajobrazowy w tej samej szacie też był.
To nie mogło być inaczej aby w pięknych barwach jesieni nie odwiedzić Kampinoskiego Parku Narodowego. Odwiedzić i chyba już w tym roku się z nim pożegnać. Odwiedziłem go razem z moimi przyjaciółmi kilka razy, ale przed wszystkim zrealizowałem wyzwanie i razem z Grzegorzem zrobiliśmy cały zielony rowerowy szlak wokół puszczy. Tak było to dla mnie wyzwanie i bardzo się cieszę ze udało mi się to zrobić.
Dziś w puszczy spotkaliśmy się prawie w komplecie aby całkowicie rekreacyjnie przemierzać puszczańskie szlaki.
Grzegorz, Andrzej, Waldek i ja spotkaliśmy się około 9.00 w Granicy i po chwili już byliśmy na wieży widokowej, którą niedawno wybudowano właśnie w Granicy. Bardzo fajna instalacja i myślę że nie raz będzie tu można zajrzeć i posiedzieć dłuższą chwilę aby podpatrywać przyrodę.
Super pomysł. Bardzo nam się podobało to miejsce. A może kiedyś coś podobnego powstanie w innych miejscach puszczy ? Kto wie.
Ruszamy dalej do Górek a potem Wilkowską Drogą dojechaliśmy prawie do Nowego Wilkowa. Tu wpadamy na zielony rowerowy, a następnie niebieski i mkniemy do Śladowa. Jakże inaczej wygląda ten szlak teraz, gdy na drzewach liści mniej, a te które jeszcze są mienią się kolorami jesieni. Inaczej w porównaniu z tym jak tu było na początku lipca gdy zmagaliśmy się z Grzegorzem z trudami naszego tegorocznego wyzwania. Chwila odpoczynku przy pomniku i ruszamy dalej w drogę do Tułowic. Od tego miejsca właściwie to już wracamy na start i metę naszej dzisiejszej wycieczki. Po drodze całkiem przypadkowo (aby nie powiedzieć, że zboczyliśmy odrobinę) udało nam się odkryć nowe ścieżki między Tułowicami a Siannem. Taki malutki skrócik do Famułek Brochowskich w których wpadamy na niebieski, a następnie przepięknej urody i bardzo urozmaicony zielony do Granicy.
Fajnie było się spotkać z chłopakami.
Razem na rowerze nie byliśmy od powrotu z Green Velo.
Z Waldkiem byliśmy na 3 wycieczkach, a reszta brygady niestety nie mogła w tych terminach. Tym bardziej cieszy fakt że dziś w piątek jesteśmy w takim składzie.
Czy uda się coś jeszcze razem w tym roku zrobić ? Nie wiem.
Co prawda bardzo mi się podoba taki mglisty, tajemniczy i kolorowy klimat lasu, ale za to nienawidzę zimna, chłodu i deszczu. A już na bank w takich warunkach nie lubię długich wycieczek. Zobaczymy co i jak będzie dalej. Bo na razie to pandemia, która zamknęła nas na początku roku w domach atakuje ze zdwojona siłą. Trzeba na siebie uważać i dbać o zdrowie aby w 2021 roku można było się cieszyć zdrowiem i siłą do jazdy na rowerze i nikogo z bliskich nie zabrakło przy rodzinnym stole.
Fajna wycieczka.

Trasa : Granica – Kampinoski Park Narodowy

Foto:.

Wieża widokowa w Granicy
Wieża widokowa w Granicy © GOZDZIK

Na szlaku
Na szlaku © GOZDZIK

Śladów - niestety wszystkie zdjęcia frontu pomnika mam uszkodzone :-(
Śladów - niestety wszystkie zdjęcia frontu pomnika mam uszkodzone :-( © GOZDZIK

Wisła w Śladowie
Wisła w Śladowie © GOZDZIK

Przy Górze Św. Teresy
Przy Górze Św. Teresy © GOZDZIK


"Wystawka" - na zielonym szlaku © GOZDZIK

Granica - Parking - Start i Meta
Granica - Parking - Start i Meta © GOZDZIK


Kategoria Kampinoski PN


  • DST 84.50km
  • Teren 30.00km
  • Czas 04:38
  • VAVG 18.24km/h
  • VMAX 37.80km/h
  • Temperatura 12.0°C
  • Podjazdy 290m
  • Sprzęt Góralek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Bolomowski Park Krajobrazowy - Chyba cz. 1

Piątek, 9 października 2020 · dodano: 13.10.2020 | Komentarze 2

Był niedawno Park Krajobrazowy Wzniesień Łódzkich, a dziś będzie Bolimowski Park Krajobrazowy. Jeden od drugiego niewiele oddalony i jeden i drugi blisko mnie znajduje się ,a oba są mi bardzo bliskie. PKWŁ ze względu na swój wzgórkowaty teren, na swoją bliskość Głowna i ładne i ciekawe krajobrazy, Bolimowski przede wszystkim ze względu na historie I WŚ gdzie na linii Rawki od grudnia 1914 do lipca 1915 roku przebiegała linia frontu, ale i samego charakteru miejsca niby płaskiego, a jednak bardzo ciekawego i spokojnego nawet poruszając się asfaltowymi drogami między lokalnymi wioskami.
Pomysł i trasę dzisiejszej wycieczki zaproponował Waldek i wytyczył ją tak abyśmy zwiedzili i poznali puszczę w linii północ -południe. Pomysł ten jak się okazało na koniec wycieczki miał drugie dno. A mianowicie już na samym początku wycieczki w głowie Waldka rodziła się myśl drugiej części zwiedzania Parku przebiegającej w linii wschód-zachód. W ten oto sposób bardzo dokładnie zwiedzimy i poznamy ten utworzony w roku 1986 Park Krajobrazowy. I to zwiedzimy we wszystkich kierunkach będąc w najdalszych punktach parku na wschodzie, zachodzie południu i północy. Taki mamy plan i nadzieję, że uda się to zrobić jeszcze w tym roku, kiedy to las przywdziewa kolorowy płaszcz jesieni.
Nietypowy dzień na wycieczki, bo to pracujący piątek, to i niestety było nas tylko dwóch mogących przemierzać te leśne i wiejskie drogi, dróżki i dukty.
Niesamowity klimat tajemniczości i niedostępności stwarzał dzisiejszego dnia leciutko padający deszczyk, gdzieniegdzie występująca delikatna mgła i oczywiście Rawka, która sama w sobie jest rezerwatem więc wyglądało to wszystko bajecznie.

Trasa: Nieborów – Budy Grabskie – Ruda – Samice – Kamion – Suliszew – Stara Rawa – Nowy Dwór – Raducz – Psary – Dzwonkowice – Doleck – Jeruzal – Patoki – Sewerynów – Budy Grabskie – Joachimów Mogiły – Bolimów – Nieborów.

Foto.
Gdzieś na szalki w Bolimowskim PK
Gdzieś na szalki w Bolimowskim PK © GOZDZIK

Ojjjj bujała się kładeczka bujała
Ojjjj bujała się kładeczka bujała © GOZDZIK

Dzika i tajemnicza Rawka
Dzika i tajemnicza Rawka © GOZDZIK
Kapliczka w środku puszczy
Kapliczka w środku puszczy © GOZDZIK
Niesamowicie bajeczne miejsce
Niesamowicie bajeczne miejsce © GOZDZIK
Stara Rawa - Grodzisko
Stara Rawa - Grodzisko © GOZDZIK
Idę się wprosić na biesiadę do grodziska
Idę się wprosić na biesiadę do grodziska © GOZDZIK
I takie miejsca też są w Bolimowskim PK
I takie miejsca też są w Bolimowskim PK © GOZDZIK
I na koniec Pałac w Nieborowie
I na koniec Pałac w Nieborowie © GOZDZIK




  • DST 64.30km
  • Teren 21.00km
  • Czas 03:39
  • VAVG 17.62km/h
  • VMAX 44.10km/h
  • Temperatura 16.0°C
  • Podjazdy 273m
  • Sprzęt Góralek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Październikowo po PKWŁ

Niedziela, 4 października 2020 · dodano: 05.10.2020 | Komentarze 1

Dziś w końcu po kilkunastu latach nieobecności w moich okolicach miałem zaszczyt gościć na wycieczce rowerowej Waldka. A żeby szczęścia i powodów do radości było jeszcze więcej na dzisiejszej mojej wycieczce pojawiał się Daria i Rafał. Taki skład zwiastował tylko jedno. Będzie miło, będzie fajnie i będzie zabawa do samego końca, nawet jeśli zapowiadany deszcz nas spotka. Jak wiadomo ja i deszcze to nie za dobrzy kumple. Całe szczęście że nie było zimno no i oczywiście towarzystwo wyborowe. To i jechało się fantastycznie. Co prawda do pełni szczęścia jeszcze brakowało mi paru osób, ale cóż praca i inne zobowiązania nie pozwoliły im przyjechać do Głowna. Może gdyby pomysł na dzisiejszy dzień powstał wcześniej, a nie tak w ostatnich kilku dniach to i inaczej ułożyli by sobie plany. Nic nie szkodzi jeszcze będzie wiele okazji na wspólne rowerowanie.
Trasę dzisiejszej wycieczki poprowadziłem moimi ulubionymi fragmentami szlaków biegnących po Wzniesieniach Łódzkich. Na prośbę Darii i Rafała zawitaliśmy w miejsce w którym nie byłem chyba ze 30 lat, gdzie jeszcze więcej, bo latałem tam jako nastolatek. A miejsce bardzo niedalekie i kiedyś bardzo znane z dzikiego kąpieliska. To tak zwana Żwirownia na Wyskokach. Tak jak pisałem nie byłem tu 100 lat, zresztą przez jakiś czas to miejsce było bardzo brudne, zaniedbane, mnóstwo śmieci i wysypywanego gruzu. Dziś widać że miejsce to jest nawet zadbane czyste i dość miłe tylko trochę wody mało. Musze przyjechać tu jeszcze raz samemu i przypomnieć sobie gdzie te wszystkie boczne ścieżki prowadziły.
Dalsza część trasy to podziwianie krajobrazów niestety spowitych niskimi chmurami i ich obserwowanie i zastanawianie się kiedy nas dopadnie deszcz. I dopadł na 2-3 km przed planowanym postojem i odpoczynkiem w pobliskim sklepie. Zmoczył nas trochę ale co najgorsza to nie tylko ten jeden raz. Jednak sam deszcz nas nie załatwił. Nie poddawaliśmy się i dalej realizowaliśmy plan wycieczki. Niestety do deszczu doszła zbliżająca się burza. Zaczęło się dość przyjemnie bo deszcz przestał padać, przestał wiać wiatr, zrobiło się ciepło i sympatycznie. Jednak z oddali nadciągała burza i dawała o sobie znać głuchym dudnieniem. Pierwsze jej objawy zostały zignorowane bo mieliśmy nadzieję że pójdzie bokiem. Jednak niestety grzmoty było słychać co raz bliżej i musieliśmy podjąć decyzję o skróceniu trasy i obraniu kierunki na dom. I to był dobry pomysł bo ostatnie kilka kilometrów to jazda w deszczu. Co prawda nie za dużym ale jednak padało i nas moczyło, a burza została sobie nad wzniesieniami.
A my po przebraniu w suche i ciepłe ciuszki mogliśmy rozpocząć obiadowe grillowanie.
Bardzo Wam dziękuję za przybycie i wspólne spędzenie rowerowej niedzieli.
Do miłego zobaczenia.

Trasa : Głowno – Kalinów – Wyskoki – Bratoszewice – Niesułków – Warszewice – Cesarka – Ługi – Dobieszków – Stare Skoszewy – Głogowiec – Buczek – Grzmiąca – Niesułków Kolonia – Nowostawy Dolne – Szczecin – Głowno

Foto :

Żwirownia na Wyskokach
Żwirownia na Wyskokach © GOZDZIK

Daria i jak widać słoneczko ? - gdzieś na szaku PKWŁ
Daria i jak widać słoneczko ? - gdzieś na szlaku PKWŁ © GOZDZIK

Noooo niestety nie....... ale nadzieja jest
Noooo niestety nie....... ale nadzieja jest © GOZDZIK

Na czarnym szlaku prawie zawsze jest pod górkę
Na czarnym szlaku prawie zawsze jest pod górkę © GOZDZIK

I wesoła ekipa w zwierciadle - gdzieś na szlaku w PKWŁ
I wesoła ekipa w zwierciadle - gdzieś na szlaku w PKWŁ © GOZDZIK

Słychać burzę. Decyzja jest jedna - Do domu.
Słychać burzę. Decyzja jest jedna - Do domu. © GOZDZIK


Kategoria PKWŁ