Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Gozdzik z miasteczka Głowno. Mam przejechane 22121.83 kilometrów w tym 5230.87 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 19.04 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 88615 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Gozdzik.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w miesiącu

Kwiecień, 2017

Dystans całkowity:128.70 km (w terenie 49.30 km; 38.31%)
Czas w ruchu:07:21
Średnia prędkość:17.51 km/h
Maksymalna prędkość:39.00 km/h
Suma podjazdów:1167 m
Liczba aktywności:2
Średnio na aktywność:64.35 km i 3h 40m
Więcej statystyk
  • DST 71.40km
  • Teren 38.50km
  • Czas 04:15
  • VAVG 16.80km/h
  • VMAX 35.10km/h
  • Temperatura 3.0°C
  • Podjazdy 645m
  • Sprzęt GIANT TALON
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do Puszczy Kampinoskiej z Waldkiem i Andrzejem

Piątek, 21 kwietnia 2017 · dodano: 23.04.2017 | Komentarze 3

To miał być wyjątkowy weekend.
I w pewnym sensie był.
Niestety nie do końca taki jaki jeszcze w Lany Poniedziałek się zapowiadał, ale i tak był fajny, miły i długi. Długi bo zaczął się już w piątek rano. Dzień urlopu i wyjazd do Sochaczewa, gdzie już od świąt oczekiwał na mnie mój drogi przyjaciel Waldek, który przyleciał z Irlandii na kilka dni urlopu. Oczywiście jak tylko jest w Polsce to musi być wycieczka rowerowa do Puszczy Kampinoskiej. I oczywiście taka była, mimo fatalnych prognoz pogody jakimi nas od kilku dni straszono.
A właśnie a pro po pogody. To ona była głównym winowajcą tego, że ten weekend nie był taki jaki planowałem. Ale nie będę zdradzał jakie to miały być wspaniałe i miłe plany aby nie zapeszyć. Mam tylko nadzieję że jeszcze te plany – marzenia się spełnią.
Ale wracajmy do rzeczywistości i do Sochaczewa gdzie czekał Waldek i Andrzej.
Ruszyliśmy zgodnie z planem tuż po 9.00. I zgodnie z planem a raczej zapowiedziami było zimno, wietrznie i do tego wilgotno, a ciemne chmury zwiastowały deszcz.
Trasa opracowana przez Waldka prowadziła przez dawno nieodwiedzane przez mnie i przez niego, a w ogóle przez Andrzeja części puszczy. Brochów, Witkowice, Tułowice a następnie Głównym Szlakiem Puszczy (czerwonym) i kawałeczkiem Północnym Szlakiem Leśnym im. Teofila Lenartowicza (niebieskim) do Wilkowskiej Góry, a następnie do Górek. A z Górek do Granicy i Kampinoskim Szlakiem Rowerowym (zielony) do Żelazowej Woli gdzie w końcu dopadł nas mały drobny ale jednak deszcz.. dobra deszczyk….. oki oki kilka kropli….
Cóż nie będę ukrywał że 3 tygodniowa przerwa w jeżdżeniu nie zrobiła na mnie żadnego wrażenie, bo byłaby to nieprawda. Zmęczyłem się i to dość mocno, a szczególnie ostatnie 15-17 km które były idealnie pod wiatr dały mi ostro w kość. Może gdyby nie było tak zimno to było by inaczej. Jednak cześć energii szła na to aby dogrzewać zmarzlaka hihihi i brakło sił na ostatnich kilometrach.
Ale i tak wycieczka była bardzo fajna.
Puszcza pomalutku budzi się do życia i wygląda zupełnie inaczej niż miesiąc temu.
Doborowe towarzystwo na wycieczce rekompensujące braki w nasłonecznieniu…..
Tylko pogoda do bani, ale cóż Pan Kwiecień Plecień jest, więc gość pracuje na swoją przysłowiową reputację.
A po wycieczce z Waldkiem przy małym złotym powspominaliśmy trochę nasze dawne wypady na Mazury i po puszczy i tu i tam ……. Aaaaaa koniec pisania bo się wzruszę za mocno hihihi
Waldku, Andrzeju bardzo wam dziękuję za udany dzień. I do zobaczyska.

Trasa: Sochaczew – Konary – Malanowo – Brochów – Witkowice – Tułowice – Wilcze Tułowskie – Górki – Granica – Grabnik – Kirsztajnów – Mokas – Żelazowa Wola – Sochaczew.

Film autor Waldek
https://youtu.be/P1Zg49oIkdM

Foto

Brochów - kościół św.Rocha i Jana Chrzciciela zbudowany w latach 1551-1561
Brochów - kościół św.Rocha i Jana Chrzciciela zbudowany w latach 1551-1561 © GOZDZIK
Brochów kościół od strony Bzury, a trzeba dodać że 23 kwietnia 1810 roku był ochrzczony tu Fryderyk Chopin
Brochów kościół od strony Bzury, a trzeba dodać że 23 kwietnia 1810 roku był ochrzczony tu Fryderyk Chopin © GOZDZIK
Witkowice i miejsce przeprawy Wojsk Polskich przez Bzurę w 1939
Witkowice i miejsce przeprawy Wojsk Polskich przez Bzurę w 1939 © GOZDZIK
Witkowice i tablica przy pomniku bitwy nad Bzura
Witkowice i tablica przy pomniku bitwy nad Bzura © GOZDZIK
Puszcza się budzi
Puszcza się budzi © GOZDZIK
A leśne dukty zaczynają być zilone
A leśne dukty zaczynają być zielone © GOZDZIK
Od prawej Andrzej, Waldek i Goździk - Dąb Kobendzy
Od prawej Andrzej, Waldek i Goździk - Dąb Kobendzy © GOZDZIK


Kategoria Kampinoski PN


  • DST 57.30km
  • Teren 10.80km
  • Czas 03:06
  • VAVG 18.48km/h
  • VMAX 39.00km/h
  • Temperatura 22.0°C
  • Podjazdy 522m
  • Sprzęt GIANT TALON
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Na spotkanie z Karoliną i Darkiem

Niedziela, 2 kwietnia 2017 · dodano: 02.04.2017 | Komentarze 6

Plan i pomysł na dzisiejszą wycieczkę był już ułożony od jakiś trzech dni. Jednak wieczorny sms od Karoliny całkowicie te plany zmienił. Miała być wycieczka i przywitanie się z Parkiem Krajobrazowym Wzniesień Łódzkich, a było przywitanie się z Karoliną i Darkiem oraz wycieczka po terenach które bardzo rzadko odwiedzam. Może dlatego właśnie pomyliłem w jednym miejscu kierunek kursu i zamiast w lewo pojechaliśmy w prawo. Cóż bywa i tak jak się nie wyspało, jak się odrobinę dzień wcześniej poimprezowała przy otwarciu ogniskowo-grillowego sezonu to pomylić północ na południe to drobiazg. Mogę tylko przerosić Tymoteuszkę i Amigę za dodatkowe kilka kilometrów więcej.
Ale co chyba nie było tak źle prawda ?
Super pogoda, bardzo przyjemne i spokojne drogi i dróżki położone między Brzezinami a Skierniewicami sprzyjały dzisiejszej wycieczce. I czy to byłby kierunek na Łódzkie Wzniesienia czy właśnie tu, nie miało znaczenia. Znaczenie dla tej wycieczki miał fakt odwiedzenie przez bardzo miłych gości (Karoliny i Darka) dość bliskich terenów Głowna.
Spotkaliśmy się w Kołacinku i po chwili na przywitanie i odwiedzenia tutejszego kościółka ruszyliśmy na Lipce Reymontowskie. Tu zwiedzanie zaczęliśmy od Muzeum Czynu Zbrojnego (zamknięte), następnie domku dróżnika w którym to w latach 1888 – 1891 mieszkał Władysław Reymont, a na koniec odwiedziliśmy symboliczny grób Macieja Boryny jednego z bohaterów powieści „Chłopi”. Na koniec wspólnego naszego dzisiejszego rowerowania posiedzieliśmy sobie i pogadaliśmy w Karczmie u Boryny.
W miłym towarzystwie czas płynie nieubłaganie szybko. Chyba dwa razy szybciej? Naprawdę.
Trzeba wracać do domku. Pożegnanie i w drogę powrotna ruszyłem już samotnie. Karolina i Darek ruszyli w przeciwnym kierunku. Bardzo Wam dziękuję że daliście znać o tym że będziecie w pobliżu na rowerowej wycieczce. Do zobaczenia następnym razem ….. może już niedługo bo w przedostatni weekend kwietnia. Pomyślcie i zorganizujcie się na przyjazd do Głowna.

Trasa: Głowno – Grodzisk – Kraszew – Kołącinek – Zacywilki – Przyłęk Duży – Winna Góra – Zagórze – Lipce Reymontowskie – Mszadła – Teresin – Nadolna – Kraszew – Grodzisk – Głowno.

Foto :

Na trasie do Lipiec Reymontowskiech
Na trasie do Lipiec Reymontowskich © GOZDZIK

W Muzeum Czynu Zbrojnego w Lipcach Reymontowskich
W Muzeum Czynu Zbrojnego w Lipcach Reymontowskich © GOZDZIK

To też tam jest
To też tam jest © GOZDZIK


Kategoria Po okolicy